Cofka z kanalizacji potrafi zalać piwnicę. Da się temu zapobiec

Cofka z kanalizacji potrafi zalać piwnicę. Da się temu zapobiec

Zalanie piwnicy ściekami z sieci to jedno z tych zdarzeń, które zaskakują właścicieli podwójnie. Pierwszy raz, bo woda pojawia się nie z pękniętej rury, tylko z odpływu w podłodze. Drugi raz, gdy okazuje się, że odpowiedzialność za zabezpieczenie leży po stronie właściciela budynku, a nie przedsiębiorstwa wodociągowego.

Zjawisko ma prostą przyczynę i równie proste zabezpieczenie, tylko trzeba je przewidzieć zawczasu, bo montaż po fakcie oznacza kucie posadzki.

Montaż studzienki kanalizacyjnej w wykopie

Skąd bierze się cofka

Kanalizacja grawitacyjna działa dopóty, dopóki ścieki mają dokąd odpływać. Przy nawalnym deszczu, przy awarii przepompowni albo przy zatorze na kolektorze poziom w sieci podnosi się powyżej normalnego i woda zaczyna szukać drogi ucieczki.

Znajduje ją w najniżej położonym punkcie, który nie ma zabezpieczenia, a jest nim zwykle wpust podłogowy w piwnicy, odpływ pralki albo prysznic w łazience na najniższej kondygnacji. Poziom, do którego woda może się podnieść, wyznacza rzędna terenu w miejscu, gdzie znajduje się najbliższa studzienka, i to on jest tak zwanym poziomem zalewania.

Zasada projektowa jest jednoznaczna: wszystkie przybory położone poniżej poziomu zalewania wymagają zabezpieczenia. Przybory powyżej tego poziomu nie wymagają, bo woda po prostu do nich nie dotrze.

To rozróżnienie jest kluczowe, bo zabezpieczanie całej instalacji, łącznie z parterem i piętrem, jest nie tylko zbędne, ale wręcz szkodliwe. Zamknięte zabezpieczenie odcina odpływ, więc jeżeli obejmie także przybory z wyższych kondygnacji, ścieki z nich nie będą miały dokąd płynąć w trakcie cofki.

Klapa zwrotna i jej ograniczenia

Podstawowym zabezpieczeniem jest urządzenie przepuszczające ścieki w jedną stronę i zamykające się przy przepływie odwrotnym. Montowane w instalacjach domowych klapy zwrotne do kanalizacji mają zwykle dwie klapy: roboczą, działającą automatycznie, oraz awaryjną, zamykaną ręcznie na czas zagrożenia albo dłuższej nieobecności.

Zobacz też:  Zbrojenie schodów żelbetowych – jak wykonać

Ograniczenia tego rozwiązania trzeba znać. Klapa działa poprawnie tylko wtedy, gdy jest czysta. Zanieczyszczenia, tłuszcz i chusteczki nawilżane osadzają się na uszczelnieniu i uniemożliwiają szczelne zamknięcie, a wtedy zabezpieczenie istnieje tylko na papierze. Dlatego urządzenie musi być dostępne do przeglądu, a przegląd wykonywany regularnie, nie raz na dekadę.

Drugim ograniczeniem jest to, że w trakcie zamknięcia nie można korzystać z przyborów znajdujących się za klapą. Przy cofce trwającej kilka godzin oznacza to wyłączenie z użytku pralni albo łazienki w piwnicy.

Trzecim, najważniejszym, jest to, że klapa nie nadaje się do zabezpieczenia przyborów, z których korzysta się w sposób ciągły. Tam stosuje się przepompownię ścieków z pętlą przeciwzalewową, czyli rozwiązanie droższe, ale pozwalające odprowadzać ścieki nawet przy pełnej sieci.

Instalacja wewnętrzna, czyli reszta układu

Zabezpieczenie przed cofką jest jednym elementem większej całości. Sama kanalizacja w budynku ma kilka parametrów, których naruszenie powoduje problemy niezależne od tego, co dzieje się w sieci.

Pierwszym jest spadek. Dla poziomów o średnicy stu dziesięciu milimetrów przyjmuje się zwykle od dwóch do trzech procent. Mniejszy powoduje zaleganie, większy, co bywa zaskoczeniem, również jest szkodliwy, bo woda odpływa szybciej niż niesione przez nią zanieczyszczenia, które zostają na dnie rury.

Drugim jest wentylacja pionu. Odpływająca woda wytwarza podciśnienie, które bez dopływu powietrza wyssie zamknięcia wodne z syfonów, a wtedy zapach z kanalizacji trafia do pomieszczeń. Pion musi być wyprowadzony ponad dach albo zakończony zaworem napowietrzającym, przy czym zawór nie zastępuje wywiewki na całym budynku, a jedynie uzupełnia układ.

Trzecim są rewizje, czyli miejsca dostępu do wnętrza rury. Bez nich udrożnienie zatoru wymaga rozkuwania. Rewizję przewiduje się u podstawy pionu, na załamaniach poziomów i na długich odcinkach prostych.

Cztery rzeczy do sprawdzenia w istniejącym domu

  • Ustal poziom zalewania, czyli rzędną włazu najbliższej studzienki na sieci, i porównaj go z poziomem posadzki piwnicy. To ta jedna liczba rozstrzyga, czy zabezpieczenie jest potrzebne.
  • Sprawdź, czy urządzenie zabezpieczające w ogóle jest i czy da się do niego dostać. W wielu domach z lat dziewięćdziesiątych zostało zamurowane przy remoncie.
  • Otwórz i wyczyść klapę, jeżeli istnieje. Uszczelnienie pokryte osadem nie domknie się w momencie próby.
  • Zamknij zamknięcie awaryjne przed dłuższym wyjazdem, zwłaszcza latem, w sezonie gwałtownych opadów.
Zobacz też:  Zalana piwnica – co zrobić i jak usunąć wodę?

Pierwsza z tych czynności wymaga jednego telefonu do przedsiębiorstwa wodociągowego albo zajrzenia do dokumentacji przyłącza. Pozostałe trzy to kwadrans pracy raz do roku, a stawką jest wyposażenie piwnicy i koszt osuszania, którego ubezpieczyciel nie pokryje, jeżeli zabezpieczenia nie było.

Klapy zwrotne, rury i kształtki kanalizacyjne oraz osprzęt rewizyjny wraz z danymi technicznymi znajdziesz na www.onninen.pl. Parametry przywołane w tekście pochodzą z katalogu hurtowni Onninen.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *